O autorze
Socjolog, publicysta, członek Krytyki Politycznej i Partii Zieloni, której przewodniczącym był w latach 2013-2016. Adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. W nauce reprezentuje perspektywę teorii krytycznej, łączącej badania naukowe z zaangażowaniem w przemianę społeczeństwa. Facebook: /Ostolski.Adam. Twitter: @AdamOstolski. Strona www: ostolski.pl.

Europa – poważna sprawa

Przygotowania do eurowyborów ruszyły na całego. Kolejne partie ujawniają nazwiska kandydatów, a tu i ówdzie padły już nawet pierwsze obelgi. Tymczasem europejscy Zieloni organizują prawybory na zielonego kandydata lub kandydatkę na szefa Komisji Europejskiej.

Przygotowania do eurowyborów ruszyły na całego. Kolejne partie ujawniają nazwiska kandydatów, a tu i ówdzie padły już nawet pierwsze obelgi. O ile pięć lat temu Europarlament traktowany był przez polityków z ambicjami jako „zesłanie”, dziś wydaje się miejscówką na tyle atrakcyjną, że nawet polityczne tuzy biją się o miejsca na listach. Z list Platformy Obywatelskiej wybiera się do Brukseli i Strasburga kilku byłych ministrów (Michał Boni, Jacek Rostowski, Dariusz Rosati, może też Grzegorz Schetyna). Rosati jest wręcz gotów porzucić odpowiedzialną placówkę szefa sejmowej komisji finansów, by własną piersią powstrzymywać ofensywę eurosceptyków i PiS-u; podziwiam jego poświęcenie. Z kolei formacja Palikota (nazwy nie podaję, bo i tak może się jeszcze parę razy zmienić) postanowiła gwiazdą numer jeden uczynić Kazimierza Kutza. Swoją decyzję o starcie do Europarlamentu Kutz wyjaśnił z elegancją gentlemana wybierającego dania w restauracji: był już w Sejmie, był w Senacie, pora spróbować czegoś nowego.



W tym wszystkim mogłoby nam umknąć, że Europa to poważna sprawa. W Parlamencie Europejskim będą się w najbliższych latach decydować sprawy o fundamentalnym znaczeniu dla całego kontynentu, w tym Polski. Polityka energetyczno-klimatyczna, regulacje dotyczące wydobycia gazu łupkowego, wspólna polityka rolna, przyszłość europejskiej gospodarki i europejskiego modelu społecznego, regulacje dotyczące rynku pracy, ochrony danych osobowych i dostępu do internetu – to tylko kilka spośród kwestii, o których będą współdecydować wybrani przez nas europosłowie i europosłanki. Najważniejszą z nich będą prawdopodobnie porozumienia handlowe Unii Europejskiej z USA (TTIP) oraz Kanadą (CETA) – o znaczeniu tych negocjacji pisałem niedawno na witrynie magazynu „Kontakt”.

Parlament Europejski będzie też miał więcej niż dotąd do powiedzenia w sprawie nominacji szefa lub szefowej Komisji Europejskiej. Poszczególne frakcje wskazują swoich kandydatów. Socjaldemokraci wystawiają Martina Schulza, radykalna lewica Aleksisa Tsiprasa, liberałowie Guya Verhofstadta lub Olli Rehna (decyzja zapadnie 1 lutego), chadecy jeszcze się namyślają. Zieloni postanowili oddać głos obywatelom i obywatelkom, organizując ogólnoeuropejskie prawybory. Zgodnie z zieloną zasadą parytetu zostaną w nich wyłonione dwie osoby, z których co najmniej jedna musi być kobietą. Każda obywatelka i obywatel Unii Europejskiej, który ma ukończone 16 lat i bliskie są mu zielone wartości, może więc oddać głos na jedną lub dwie spośród czterech kandydatur: José Bové, Monikę Frassoni, Rebekkę Harms lub Skę Keller. Wystarczy wejść na stronę www.greenprimary.eu.

Wszyscy kandydaci (ich biogramy można znaleźć m.in. na stronie „Zielonych Wiadomości”) mają swoje atuty, ale ostatecznie postanowiłem zagłosować na José Bové i Skę Keller. Sądzę, że właśnie taki duet najlepiej odpowiada na wyzwania, przed jakimi stoi dziś nasza Europa.

José Bové to nie tylko legenda ruchu alterglobalistycznego, to także wytrawny europejski polityk. Z zawodu jest rolnikiem, co uważam za wielki atut – pora skończyć z wizją Parlamentu Europejskiego jako miejsca odpowiedniego „tylko dla profesorów”. José był odpowiedzialny za propozycje Zielonych dotyczące reformy Wspólnej Polityki Rolnej (gdyby zostały przyjęte, co uniemożliwiły m.in. głosy europosłów z Polski, więcej pieniędzy trafiałoby do małych i średnich gospodarstw). Jest bardzo zaangażowany w nagłaśnianie problemów związanych z negocjowanym porozumieniem handlowym z USA (warto przeczytać wywiad, jakiego udzielił witrynie „Krytyki Politycznej”), przyjeżdża też często do Polski, wspierając mieszkańców Żurawlowa i innych miejscowości, zagrożonych wskutek poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego. Dziś w Polsce potrzebujemy nowego, zielonego sojuszu między miastem a wsią; José Bové będzie jego rzecznikiem i twarzą.

Mój drugi głos oddaję na Skę Keller. Nie tylko dlatego, że we wrześniu 2012 r. gościła w Warszawie na Kongresie Europa Społeczna, zorganizowanym wspólnie przez Partię Zieloni, Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Ska jest kandydatką zaproponowaną przez Federację Młodych Zielonych Europejskich i reprezentuje głos młodego pokolenia. Dziś w instytucjach europejskich władzę dzierży niepodzielnie pokolenie ludzi wyrosłych w warunkach powojennego państwa opiekuńczego, które dziś nonszalancko demontują, narzucając kolejnym krajom politykę „zaciskania pasa”. Ich postawę najlepiej wyraził były komisarz UE Mario Monti, stwierdzając, że po prostu musimy pogodzić się z tym, że obecna generacja młodych bezrobotnych to „stracone pokolenie”. Podziwiam spokój ducha, ale go nie podzielam. Patrząc na szybujące, także w zamożnych krajach Europy Zachodniej, statystyki dotyczące ubóstwa dzieci, możemy być spokojni, że – o ile coś się szybko nie zmieni – szykuje nam się nie jedno, lecz kilka straconych pokoleń. Jeśli ich nie powstrzymamy, panowie Barroso, Monti, Draghi, pani Merkel nie pozostawią następnym pokoleniom świata, który ktoś dla nich zbudował, lecz świat dużo gorszy i dużo mniej bezpieczny. Zieloni w Parlamencie Europejskim próbują przeciwstawiać się tej polityce – to właśnie frakcja Zielonych jako pierwsza wysunęła pomysł „gwarancji dla młodych”. Ska Keller to szansa na to, by wzmocnić głos młodych Europejczyków i Europejek.

Na koniec dodam, że pozostałe kandydatki również są bardzo mocne. Monica Frassoni znalazła się w 2010 roku na 32. miejscu na liście „global thinkers” magazynu „Foreign Policy”. Natomiast Rebecca Harms zajmuje się między innymi polityką energetyczną oraz polityką wschodnią, w tym relacjami Unii Europejskiej z Ukrainą. Głosować w prawyborach można do wtorku, do godz. 18.00: www.greenprimary.eu.
Trwa ładowanie komentarzy...